Napisałem książkę o windykacji

W czerwcu wydana została moja pierwsza książka. Oczywiście poświęcona windykacji. Nie spodziewałem się takiego odbioru. Były robione prognozy i szacunki, ale zainteresowanie faktycznie je wszystkie przerosło. Tym bardziej, że publikacja szybko zyskała sobie zwolenników pośród windykatorów, głównie telefonicznych, pracujących w departamentach windykacji banków, czy firmach windykacyjnych. Miło jest dostawać maile od zadowolonych czytelników, którzy pracują w moim zawodzie.

Co cieszy jeszcze bardziej – książka ma pozytywny odbiór nie tylko pośród windykatorów, ale również menedżerów windykacji. Mimo, iż pracuje w konkurencyjnej dla nich firmie, często nie obawiają się skontaktować i podzielić swoimi uwagami. To świetne mieć feedback z całej Polski. Żeby nie było za słodko uczciwie się przyznam, że otrzymuję również uwagi krytyczne – mimo, że wszyscy zgadzają się z przedstawioną w mojej książce wizją windykacji to nie w każdej firmie jest on w pełni możliwy do zastosowania.

O co chodzi?
W książce piszę o metodologii postępowań i zachowań dłużników, szczególnie tych na późniejszych etapach zadłużenia, czyli najczęściej po wielokrotnie bezskutecznych egzekucjach komorniczych. Wyjście z założenia, że każdy dłużnik kłamie – wydaje się być dla mnie oczywiste. Kłamią nie dlatego, że są złymi ludźmi. Nic z tych rzeczy. Kłamią i oszukują bo mogą to robić bezkarnie.

Taka optyka nie jest w wielu strukturach postrzegana za właściwą, a raczej nie jest oficjalnie bo prywatnie to każdy, nawet menedżer, ma klarowną opinię na temat poczynań dłużników. Ja nie piętnuję dłużników, uczę windykatorów wychwytywać niuanse i czytać znaki przesyłane przez dłużników w ich, wydawać by się mogło, szczerych i uczciwych wyjaśnieniach, czy zapewnieniach.

O tym właśnie jest „ZAWODOWY WINDYKATOR” – wskazuję na sztuczki i techniki, jakie dłużnicy stosują na windykatorach. Jak wciskają im kit, albo grożą, obrażają i zastraszają skargami, aby tylko wymusić w ten sposób prolongatę lub lepsze raty.

Długo na tym blogu nic nie pisałem. Nie chciałem, aby w jakikolwiek sposób wpływał on na wyniki sprzedaży książki. Dziś, po prawie sześciu miesiącach od wysyłki pierwszych egzemplarzy do czytelników mogę powrócić do blogowania i rozmowie nie tylko o windykacji, ale i o mojej książce.

Co się wydarzyło przez te pół roku?
Książka zyskała sobie zwolenników w jednym dużym banku i kilku firmach windykacyjnych, które uznały, że to lektura obowiązkowa dla ich windykatorów w call center. Odezwało się do mnie kilka firm, w tym jedna ze spółek skarbu państwa, które zaprosiły mnie do wygłoszenia prelekcji o windykacji i książce dla pracowników ich departamentów windykacji. Ten rok zamknę ostatnim takim wykładem w dużej spółce, a już mam zapisy na kolejny.

Spotkania z pracownikami departamentów i działów windykacji to zawsze fascynujące przeżycie. To ludzie, którzy odnosili sukcesy i porażki w windykacji przez ostatnie lata. Zawodowcy, znający się na robocie. Zawsze zadają mocne pytania w panelu dyskusyjnym. To ciekawe, ale ten kontakt z windykatorami i ich naturalnymi środowiskami daje mi możliwość rekalibracji niektórych z moich poglądów, zbieram też dużo materiału do drugiego tomu książki (wstępna data wydania to rok 2016). Zawsze wychodzę ze spotkań w innych firmach naładowany pozytywną energią i z gamą nowych pomysłów. To świetne uczucie!

To chyba dobry moment, aby zachęcić do lektury książki wszystkich tych, którzy pracują w windykacji i nie mieli jeszcze sposobności się zaznajomić z „ZAWODOWYM WINDYKATOREM”. Zbliżają się Mikołajki i Wigilia, więc może to dobry pomysł na prezent dla windykatora pracującego w rodzinie? Tą lekką agitację zakończę linkami do dwóch wywiadów, jakich udzieliłem prasie, która zainteresowała się mną po wydaniu książki. W wywiadach znajdziecie przedsmak tego, co oferuje książka:

Wywiad dla Gazety Prawnej:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/820127,windykator-o-dluznikach-z-komornikiem-nie-da-sie-dogadac-z-nami-tak.html

Wywiad dla Gazety Finansowej:
http://www.gf24.pl/20305/windykatorzy-to-nie-pitbulle

Samą książkę można kupić w Empiku:
http://www.empik.com/zawodowy-windykator-marcinkiewicz-markus,p1099463318,ksiazka-p



Wkrótce na blogu więcej już o samej windykacji i moich komentarzy do wydarzeń ze świata wierzytelności.
Będzie więcej, ale krócej... czasami :)
Trwa ładowanie komentarzy...